czwartek, 8 sierpnia 2013

3. Nie. Nie mogę ..

Przypomnienie : 
Nie rozumiałam nic. Harry wstał i wziął i pociągnął moją rękę, abym także wstałam. Otarł moje łzy... Spojrzałam w Jego oczy. On mnie przecież zranił. Ale to było po pijaku.. Wybaczyć ? Harry ujął moją twarz w dłonie, pogładził po policzku... I ... Pocałował mnie.. Uległam.. Nagle zaczął padać deszcz. Nie wiem , co czuję... Ale wiem, że go pokochałam .. Bardziej i bardziej ... 
- ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ - ♥ -

Opamiętałam się i oderwałam swoje usta od jego słodkich ust . Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. 
-Ja na razie nie mogę Harry.. Ja muszę się na razie otrząsnąć po stracie Toma.. Proszę, na razie- przyjaźń, okej ? - powiedziałam dalej się do niego przytulając.
-Okej, ale ja chciałem Cię przeprosić. To przeze mnie Tom umarł.. Przeze mnie. Pszepraszam. - powiedział ze skruchą.
-Dobrze, wybaczam Ci, to nie Twoja wina. - mówiąc to pocałowałam go w policzek - ale muszę już iść.
- Do zobaczenia, Sus ! :) 
- Pa !
Idąc do domu, dużo myślałam, o tym, czy naprawdę kocham Harry'ego. Doszłam do tego, że tak. Ale nie zmienia to nic, że jestem w żałobie...

                   ' Tak , kocham Go ♥ '

Siedziałam w swoim mieszkaniu, i popijałam gorącą czekoladę, jednocześnie oglądając TV. Na dolnym pasku było napisane : ,,Nowa dziewczyna Harry'ego Styles'a ? Pocałunek w parku? Wiemy wszystko o nie jakiej Susan Black " . Szybko weszłaś na swojego Twittera . Było dużo wpisów np . : ' Jesteś dziewczyną Harry'ego Styles'a ? ' , ' O! Jaka ładna ' , 'Jesteś idealna dla Harry'ego' itd. Bardzo się ucieszyłam, że nie było żadnych hejtów. Bo to przecież Harry Styles! Wielki bożyszcz nastolatek! Zaśmiałam się. Pamiętam, jak łaskotał moją szyję swoimi loczkami. Jak mówił mi, jaka jestem wspaniała, inteligentna, piękna i mądra. Poczułam motylki i skarciłam wzrokiem swój brzuch. Po chwili moje powieki stawały się cięższe, i cięższe. Aż w końcu odpłynęłaś.


Wreszcie. Po długich przemyśleniach, udało mi się zmotywować, i napisać Go. Mam nadzieję, że skomentujecie, a ja jutro, albo dzisiaj dodam nowy. ;)

                                         KOMENTARZ = SZACUNEK DLA AUTORA

poniedziałek, 3 czerwca 2013

2. Trochę później ...

1 rok później...
Jestem na pogrzebie. Zapłakana, ubrana na czarno. Na brązowej trumnie, na której była złota plakietka, było napisane ,, Tom Black". Gdy zobaczyłam, kiedy chowają trumnę do grobu, zaczęłam mocniej płakać.
                                          ,,Because life is brutal..."

Byłam u niego na grobie ok. 1 godziny. Odciągęli mnie od niego przyjaciele i rodzina. Najbardziej raniło mnie to, w  jaki sposób zmarł - przeze mnie. Jakiś psychofan - oczywiście Harry'ego, strasznie chciał się ze mną ożenić, dlatego, bo byłam z Hazzą. I dlatego stała się ta tragedia - psychofan postrzelił Toma... Niestety - prosto w serce. I co? Myślicie, że to nie przeze mnie? Tak naprawdę mam to wszystko GDZIEŚ! Nie chce mi się żyć! Zresztą po co?! A nie, dużo jest tych powodów... Byłam w X-Factorze. Dlaczego? Tom mnie namówił. Ale nie przeszłam do odcinków na żywo. On mnie pocieszał. Zawsze był przy mnie. A teraz?

                               ,,Teraz życie jest bez sensu"

Nie miałam siły. Nie miałam. Gdy byłam w domu - nie wytrzymałam. Pobiegłam do parku. Usiadłam na ławce. Wszyscy się za mną oglądali. Niektórzy nawet pytali ,, Co się stało?" ale - durna nie zwracałam na nich uwagi. Oni chcieli mi pomóc, a ja ich olałam. Nagle ktoś do mnie podbiegł i przytulił mnie. 
- Nie płacz. Ciii... Kochanie nie płacz...
Znałam ten głos. Był taki ciepły.. Zaraz serce zaczęło mi walić.. Jak to? Przecież kochałam Toma!
Nie rozumiałam nic. Harry wstał i wziął i pociągnął moją rękę, abym także wstałam. Otarł moje łzy... Spojrzałam w Jego oczy. On mnie przecież zranił. Ale to było po pijaku.. Wybaczyć ? Harry ujął moją twarz w dłonie, pogładził po policzku... I ... Pocałował mnie.. Uległam.. Nagle zaczął padać deszcz. Nie wiem , co czuję... Ale wiem, że go pokochałam .. Bardziej i bardziej ... ♥

Heeeeeeeeeeej! Wreszcie się do tego ZABRAŁAM! Podoba się? 


                                                           ♥♥♥

piątek, 3 maja 2013

Aww.. :-*

Hey, hey. Piszę nowy rozdział, ale mam do Was pytanie: Czy wy też myślicie, że to jest urocze?


Bo dla mnie absolutnie TAK

          I
     LS




A wy?


                                                                                               

środa, 1 maja 2013

W-O-W...

3,704 wyświetlenia. Kochani, dziękuję. Nigdy nie wiedziałam, że aż tak daleko dojdę... Aha, i mam próśbę, a mianowicie - proszę polećcie swoim znajomym bloga, na waszych blogach coś napiszcie, na stronach na Facebooku. Oczywiście, jeśli to nie problem... ;)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

1. Po co żyć?

Wstaję rano. Przeciągam się leniwie...Pogoda O-K-R-O-P-N-A. Zresztą, to w Londynie prawie codzienne.Znów zadaje sobie pytanie: Po co żyć? Chłopak jakiego miałaś- zranił cię.Ostatnio bardzo się kłóciliście
A on wrócił pijany do domu i powiedział ,,Mam cię dosyć!" i poszedł na górę bez słowa. Zaczęłam się pakować- przecież po pijanemu mówi się rzeczy prawdziwe, prawda? Nie miałam czasu nawet się nad tym porządnie zastanowić, ponieważ Harry tak jakby ,,wytrzeźwiał" i mówił:
- Susan, co ty robisz?
-Pakuję się, nie widać?
  Zrobił zdziwioną minę, jakby nie wiedział, co się stało. Nagle zaczął mnie pszepraszać, że tak bardzo mu przykro. Ja nie zważając na niego wyszłam z naszego domu i poszłam do rodzinnezłago. Miałam wszystkiego dosyć. Nie mogłam tego znieść. I tak właśnie jestem teraz tutaj. Od tamtego zdarzenia minął miesiąc. Jestem w swoim mieszkaniu. Harry nie daje za wygraną i raczej nie ma o czym myśleć, żeby przestał. Wczoraj grał pod moim balkonem balladę. Ah, świrus. Pomyślałam, że zadzwonię do mojej najlepszej przyjaciółki- Kate.
1 sygnał...2...3...Jest! Odebrała.
-Halo?
-Hey Kate!
                                                  - Hey! Jak tam?
                                                  - A spoko, ej, mogę u ciebie przenocować?
                                                  - Jasne! Wpadaj o 17.
                                                  -Ok, pa
                                                  - Pa
Więc wieczór mam zaplanowany... Ale co mam robić teraz? Włączyłam telewizję. Lecieli ,,Lekarze" na TVN-nie więc zaczęłam oglądać. Minęło 20 minut i zrobili przerwę na reklamy. Zobaczyłam reklamę X-Factora. Pamiętam, że zawsze chciałam tam wystąpić. A może zamiast leżeć dupą do góry zrobić coś pożytecznego, i wystąpić? Musiałam to wszystko przemyśleć. Przemyśleć oczywiście- razem z Kate. No bo jak  złapie mnie trema, i nie wystąpię? Brr... Wole nawet o tym nie myśleć...

6 godzin później...
17 godzina napłynęła (xd) bardzo szybko. Wzięłam swój telefon, klucze i torebkę i wyszłam z domu, a tam stał/a ..

Podoba się 1 rozdział? Jak myślicie, kto tam stoi ?