poniedziałek, 29 kwietnia 2013

1. Po co żyć?

Wstaję rano. Przeciągam się leniwie...Pogoda O-K-R-O-P-N-A. Zresztą, to w Londynie prawie codzienne.Znów zadaje sobie pytanie: Po co żyć? Chłopak jakiego miałaś- zranił cię.Ostatnio bardzo się kłóciliście
A on wrócił pijany do domu i powiedział ,,Mam cię dosyć!" i poszedł na górę bez słowa. Zaczęłam się pakować- przecież po pijanemu mówi się rzeczy prawdziwe, prawda? Nie miałam czasu nawet się nad tym porządnie zastanowić, ponieważ Harry tak jakby ,,wytrzeźwiał" i mówił:
- Susan, co ty robisz?
-Pakuję się, nie widać?
  Zrobił zdziwioną minę, jakby nie wiedział, co się stało. Nagle zaczął mnie pszepraszać, że tak bardzo mu przykro. Ja nie zważając na niego wyszłam z naszego domu i poszłam do rodzinnezłago. Miałam wszystkiego dosyć. Nie mogłam tego znieść. I tak właśnie jestem teraz tutaj. Od tamtego zdarzenia minął miesiąc. Jestem w swoim mieszkaniu. Harry nie daje za wygraną i raczej nie ma o czym myśleć, żeby przestał. Wczoraj grał pod moim balkonem balladę. Ah, świrus. Pomyślałam, że zadzwonię do mojej najlepszej przyjaciółki- Kate.
1 sygnał...2...3...Jest! Odebrała.
-Halo?
-Hey Kate!
                                                  - Hey! Jak tam?
                                                  - A spoko, ej, mogę u ciebie przenocować?
                                                  - Jasne! Wpadaj o 17.
                                                  -Ok, pa
                                                  - Pa
Więc wieczór mam zaplanowany... Ale co mam robić teraz? Włączyłam telewizję. Lecieli ,,Lekarze" na TVN-nie więc zaczęłam oglądać. Minęło 20 minut i zrobili przerwę na reklamy. Zobaczyłam reklamę X-Factora. Pamiętam, że zawsze chciałam tam wystąpić. A może zamiast leżeć dupą do góry zrobić coś pożytecznego, i wystąpić? Musiałam to wszystko przemyśleć. Przemyśleć oczywiście- razem z Kate. No bo jak  złapie mnie trema, i nie wystąpię? Brr... Wole nawet o tym nie myśleć...

6 godzin później...
17 godzina napłynęła (xd) bardzo szybko. Wzięłam swój telefon, klucze i torebkę i wyszłam z domu, a tam stał/a ..

Podoba się 1 rozdział? Jak myślicie, kto tam stoi ?
                                                      

4 komentarze: